XV. Rajd Śladami Powstańców Styczniowych 1863 r.

Pieniadze Comments Off

Piętnasta edycja największej imprezy młodzieżowej w województwie podlaskim odbędzie się w pierwszy weekend marca. Ponad pół tysiąca harcerzy zmierzy się na czterech trasach, biegnących przez zaśnieżone ostępy pięknej Puszczy Knyszyńskiej. To rajd, w czasie którego piękno przyrody spotyka się z wielką historią. Okazją do spotkania i przeżycia wielkiej harcerskiej przygody jest 149. rocznica powstania styczniowego

Zuch pępkiem świata

Pieniadze Comments Off

„Raz na cztery lata Zuch się staje pępkiem świata!”- właśnie ta myśl zainspirowała instruktorów Referatu Zuchowego Chorągwi Dolnosląskiej ZHP do stworzenia propozycji programowej związanej ze świętem obchodzonym przez najmłodszych członków ZHP. Druhno drużynowa, Druhu drużynowy – 29 lutego obchodzone są Imieniny Zucha!  

Pierwsza pomoc w Ostrołęce

Pieniadze Comments Off

Harcerski Klub Ratowniczy OSTROŁĘKA działający przy Hufcu ZHP im. gen. J. Bema w Ostrołęce zaprasza na Wędrowniczy Kurs Pierwszej Pomocy Harcerskiej Szkoły Ratownictwa

Kradzieże i rozboje – to nas czeka przez oszczędności?

Pieniadze Comments Off

Samorządy w ramach oszczędności wyłączają uliczne latarnie – pisze “Rzeczpospolita”. Policja ostrzega, że to niebezpieczne. wiadomosci.wp.pl

Powstaje nowa młodzieżówka PO – to przez ACTA

Pieniadze Comments Off

Sześciu młodych posłów PO chce powołać Parlamentarny Zespół do spraw Wolnego Rynku – dowiedziała się “Rzeczpospolita”. Nowa struktura ma zajmować się promowaniem wolnego rynku. wiadomosci.wp.pl

Są za długie i mają problem. "To nie takie proste"

Pieniadze Comments Off

Autobusy 124, 424 i 128 od niedawna dowożą pasażerów tylko do ronda Grunwaldzkiego. Tam mieszkańcy osiedla Ruczaj muszą się przesiąść do tramwaju. Problem w tym, że autobusy nie zatrzymują się, jak dawniej, na tym samym przystanku co tramwaj, tylko dowożą ludzi do ul. M. Konopnickiej i zatrzymują się na przystanku naprzeciw platformy balonowej. wiadomosci.wp.pl

Wrocław chce wykorzystać bunkry i schrony

Pieniadze Comments Off

W przedwojennym niemieckim schronie przy ul. Pełczyńskiej powstanie muzeum militariów. wiadomosci.wp.pl

Na narty wodne do Krakowa? Jest pomysł, ale…

Pieniadze Comments Off

Dwójka przedsiębiorców chce zbudować wyciąg dla nart wodnych na stawie pod Plazą. Argumentują, że to świetne miejsce na rekreację. Ekolodzy i urzędnicy są jednak innego zdania. Obawiają się, że zaszkodzi to użytkowi ekologicznemu na Stawie Dąbskim. wiadomosci.wp.pl

Bez wody z grzybem na ścianach. Kto pomoże 85-latce?

Pieniadze Comments Off

Po naszej interwencji urzędnicy obiecali, że zaproponują 85-letnia Albertynie Wickiej z Gdańska mieszkanie na zamianę. Teraz kobieta żyje sama w ponad 100-metrowym mieszkaniu komunalnym na czwartym piętrze kamienicy przy ul. Łąkowej w Gdańsku. W lokalu nie ma wody, na ścianach jest grzyb, a temperatura powietrza ledwo przekracza zero stopni. Czynsz natomiast sięga prawie tysiąca złotych. – Babcia ma 1,7 tys. zł emerytury, a opłaty wynoszą 1,2 tys. zł – mówi Joanna Darga, rozżalona prawnuczka pani Albertyny. – Nie wystarcza jej na jedzenia, a co dopiero na leki. wiadomosci.wp.pl

Kto kłamie: prezydent czy radny?

Pieniadze Comments Off

Zaostrza się konflikt prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej z radnym SLD Władysławem Skwarką. Poszło o budżet Łodzi za2011 r. oraz… interpretację wypowiedzi radnego Skwarki na ten temat. wiadomosci.wp.pl

100 lat – Tusk z życzeniami dla dostojnej pani

Pieniadze Comments Off

Setne urodziny obchodziła mieszkanka Łomży Pani Helena Mazguła. W dniu jej setnych urodzin z bukietem kwiatów od mieszkańców Łomży oraz upominkami Jubilatkę odwiedził Prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski oraz z-ca Prezydenta, Mirosława Kluczek. wiadomosci.wp.pl

Przyszłość należy do bliźniaków

Pieniadze Comments Off

W Polsce i na świecie rodzi się coraz więcej dwojaczków. wiadomosci.wp.pl

Za potrzebą w siarczysty mróz

Pieniadze Comments Off

Mimo, że brzmi to jak absurd, takie są fakty – we Wrocławiu ciągle kilka tysięcy ludzi nie ma toalet w mieszkaniach. Problem dotyczy głównie Śródmieścia, choć takie budynki zdarzają się na terenie całego Wrocławia. Dla mieszkańców mroźna zima to wstydliwy koszmar. 70-letnia Wiesława Płońska z kamienicy przy ul Mierniczej 13 od początku siarczystych mrozów stara się nie chodzić do wspólnej toalety na czwartym piętrze budynku. wiadomosci.wp.pl

Rolnicy muszą ewidencjonować węgiel zużyty w gospodarstwie

Pieniadze Comments Off

Nowe przepisy podatkowe zwalniają rolników z opłaty akcyzy za kupiony węgiel, ale wymagają prowadzenia dokumentacji zużycia. Do prowadzenia ścisłej ewidencji zobowiązani są gospodarze zużywający węgiel do ogrzewania np. budynków gospodarskich.

MF: ulga na dzieci może zrekompensować likwidację ulgi internetowej

Pieniadze Comments Off

Dla rodzin wielodzietnych, które mają niskie dochody, likwidacja ulgi internetowej może się okazać neutralna podatkowo – uważa resort finansów. Według ministerstwa niewykluczone, że rodziny takie będą mogły więcej odliczyć z tytułu ulgi na dzieci.

W 2014 roku możliwy podatek od działalności rolniczej

Pieniadze Comments Off

Rolnicy od 2014 roku mogliby płacić podatek dochodowy od działalności rolniczej – poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski. Sposób opodatkowania zależałby od wysokości dochodów osiąganych przez gospodarstwa.

Projekt zmian w ulgach podatkowych

Pieniadze Comments Off

Projekt przewidujący zapowiedziane przez premiera zmiany w ulgach podatkowych jest gotowy, ale ostateczna decyzja odnośnie szczegółów zostanie podjęta w ciągu najbliższych kilku dni – poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski.

Odsetki z prywatnego konta nie dla firmy

Pieniadze Comments Off

Odsetki na rachunkach bankowych utrzymywanych w związku z wykonywaną działalnością stanowią przychód przedsiębiorcy, a to oznacza, że odsetki uzyskiwane od środków na rachunku prywatnym nie będą stanowiły przychodu z działalności gospodarczej.

Amortyzacja zmusza zawieszoną firmę do sporządzenia sprawozdania finansowego

Pieniadze Comments Off

Dla celów rachunkowości nie jest możliwe niedokonywanie odpisów amortyzacyjnych od środków trwałych.

MF próbuje ograniczyć uprawnienia podatnika

Pieniadze Comments Off

Proponowana przez Ministerstwo Finansów zmiana, która modyfikowałaby ustawę o VAT, jest wadliwa – mówi Jerzy Martini doradca podatkowy w Baker & McKenzie.

Błąd na fakturze nie pozbawi odliczenia VAT

Pieniadze Comments Off

Przedsiębiorca powinien mieć prawo do odliczenia podatku, gdy otrzyma fakturę z nieprawidłowo wykazaną stawką VAT.

Dane z ogólnodostępnego rejestru mogą być dowodem w postępowaniu

Pieniadze Comments Off

Dowodem w postępowaniu są dokumenty urzędowe sporządzone w określonej formie prawnej przez powołane do tego organy władzy publicznej. Dopiero takie dokumenty stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone.

Usługi konserwatorskie nie muszą zdrożeć po wzroście VAT

Pieniadze Comments Off

Objęcie od 1 stycznia 2012 r. prac konserwatorskich i restauratorskich przy ochronie zabytków podstawową stawką VAT nie oznacza, że cena usług również musi wzrosnąć o 23 proc.

Jednostki badawcze nie zapłacą CIT

Pieniadze Comments Off

Podmioty, które osiągają dochody z prowadzonej działalności gospodarczej i przeznaczą je na swoje cele statutowe, mogą być zwolnione z CIT.

Rychły koniec janosikowego

Pieniadze Comments Off

Los podatku na rozwój biednych gmin w obecnej formule jest przesądzony. Zmianom w naliczaniu janosikowego sprzyja Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

Interpretacje ogólne mogą być martwe

Pieniadze Comments Off

Od miesiąca każdy może poprosić ministra finansów o wydanie interpretacji ogólnej. Na razie podatnicy, złożyli cztery wnioski o wydanie takiego dokumentu. Dwa dotyczą CIT, jeden PIT i jeden VAT.

Rachunkowość – nowa umiejętność polskich rolników?

Pieniadze Comments Off

W zeszłorocznym exposé Donalda Tuska po raz pierwszy mowa była o polskich rolnikach, którzy zaczynają być traktowani, jako „zwykli przedsiębiorcy”, czyli tak, jak przedsiębiorcy prowadzący jakąkolwiek inną działalność gospodarczą.

99 proc. Oburzenia

Pieniadze Comments Off

 

Plac Puerta del Sol

Działalność Ruchu Oburzonych rozpoczęła się 15 maja br. Jej początkiem były organizowane przez „Democracia Real Ya!” („Prawdziwa Demokracja Teraz”) demonstracje odbywające się we wszystkich głównych miastach Hiszpanii. Były one przejawem niezadowolenia Hiszpanów, związanego głownie ze skutkami światowego kryzysu gospodarczego oraz nieudolnych poczynań rządu, zwłaszcza w kwestii lawinowo rosnącego bezrobocia.

„Indignados” (Oburzeni) zdecydowali się również na urządzenie miasteczka protestacyjnego, zorganizowanego na madryckim Placu Słońca – Puerta del Sol. Stanowiło ono doskonały twór organizacji społecznej Oburzonych, posiadało stanowiska wykładowe, komitet do spraw kontaktu z mediami, grupę porządkową oraz komitet rozjemczo – mediacyjny, powołany gdyby na terenie obozu doszło do konfliktów. Co ciekawe, obozowisko stanowiło w pełni samowystarczalny twór, wspomagany przez lokalną społeczność, organizującą między innymi żywność dla Indignados.

Zgodnie z szacunkami, w protestach odbywających się w ciągu miesiąca od daty 15 maja 2011, wziąć miało udział między 6,5, a 8 milionami obywateli Hiszpanii. Organizatorzy „Democracia Real Ya!” nie spodziewali się zapewne jednak globalnego echa wywołanego przez falę hiszpańskich protestów. Ich forma sprzeciwu szybko znalazła bowiem naśladowców w większości państw świata.

Okupuj Wall Street

Jedną z pierwszych grup powstałych w odpowiedzi na działania hiszpańskich Oburzonych, był powołany 17 września 2011r. ruch „Occupy Wall Street” (OWS), którego hasłem stał się slogan „Jesteśmy 99%”. Wzorem Puerta del Sol, po zorganizowanym w finansowej dzielnicy Nowego Jorku proteście, dwustu jego uczestników zdecydowało o zajęciu parku Zuccotti na Wall Street. OWS w liście otwartym do prezydenta USA postulował powstanie specjalnej komisji mającej na celu eliminację działań korupcyjnych w waszyngtońskim Kongresie, dwuizbowym parlamencie Stanów Zjednoczonych. Do powstania komisji nie doszło, jednak w przeciwieństwie do hiszpańskich „Indignados” – nowojorscy Oburzeni nie zrezygnowali do tej pory z akcji okupowania Wall Street oraz zapewnili przedsięwzięciu znaczny rozgłos medialny, który zdecydowanie pomógł w organizacji kulminacyjnego przedsięwzięcia Oburzonych – „Protestu Globalnego” 15 października.

Oburzony cały świat

W ślad za nowojorskimi protestującymi do akcji szybko przyłączyły się inne grupy okupujących dzielnice finansowe większych miast Stanów Zjednoczonych, jednak szczytową inicjatywą Oburzonych była akcja Globalchange, zorganizowana 15 października jednocześnie na całym świecie. Na stronie internetowej Ruchu „15 października” przekonywano: „Nadszedł czas dla nas wszystkich żeby przyłączyć się do globalnego pokojowego protestu. Zjednoczeni w jedynym głosie, damy do zrozumienia politykom oraz służącym im elitom ze świata finansów, że to my – obywatele zdecydujemy o naszej przyszłości.

15 października spotkamy się na ulicach, dając początek globalnym zmianom, których się domagamy. Będziemy demonstrować pokojowo, prowadzić rozmowy i jednoczyć się dopóki nie osiągniemy naszego celu”.

„Globalchange” okazał się największą zorganizowaną dotychczas akcją obywatelską. Do inicjatywy protestacyjnej dołączyli przedstawiciele 87 państw, w tym Niemiec, Australii, Japonii, RPA oraz Senegalu, Boliwii czy Gwatemali. Zgodnie z założeniami aktywistów protesty, w znacznej większości posiadały pokojowy charakter – do bardziej zintensyfikowanych starć z policją doszło właściwie tylko na ulicach stolicy Włoch.

Protestowano również w Warszawie. Manifestacja w stolicy zainicjowana została przez „Porozumienie 15 października” zorganizowane przez uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie. Na stronie internetowej Porozumienia pisano: „W związku z tym we wszystkich stolicach europejskich, w dniu 15 października odbędą się demonstracje solidarności z Hiszpańską Rewolucją. Wysoce nieprzyjemna i kompromitująca byłaby sytuacja w której Warszawa pozostałaby tego dnia ostatnim spokojnym miastem”. Dodatkowo w liście skierowanym przez Porozumienie do prezydenta i premiera w 21 postulatach upomniano się „o to, co kiedyś zostało nam obiecane i o co walczyło pokolenie naszych rodziców, dziadków”. Sugerowano w nim między innymi wprowadzenie refundacji środków antykoncepcyjnych i in vitro, wstrzymanie podnoszenia podatków dla najuboższych oraz likwidację ograniczeń w dostępie do informacji publicznej.

Choć tak samo daleko mi do krytyków inicjatywy „Globalchange”, jak i samych Oburzonych, to nie sposób przemilczeć „licealnego” wymiaru polskiej inicjatywy. Może to właśnie nastoletni wiek organizatorów „Porozumienia 15 Października” spowodował, że w Warszawie, nie tak, jak w innych europejskich stolicach, protestowała zaledwie garstka osób?

 

źródło: 99 proc. Oburzenia

Biznes rozwydrzonych nastolatków #8211; polskie firmy mają średnio dwadzieścia kilka lat

Pieniadze Comments Off

 

Powinniśmy raczej zdecydowanie szybciej adaptować ich rozwiązania dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi, uwalniając tym samym jeszcze więcej potencjału i ducha przedsiębiorczości niż dotychczas. Polskie firmy osiągają liczne sukcesy na rynku krajowym, a tylko nieliczni w zderzeniu z bardzo wymagającą i wysoce produktywną konkurencją zagraniczną mierzą się jak równy z równym. Na tle światowego rynku nie mamy się czym pochwalić. Brakuje innowacyjności, strategicznego myślenia oraz planowania. Natomiast cechuje nas chęć osiągania sukcesów, dynamika oraz pęd do rozwoju. Stąd można przyrównać, że polskie firmy są niczym rozwydrzone nastolatki – pełne energii, ale również chaotycznego działania. Werwa to jednak za mało, aby móc efektywnie współdziałać na rynku. Większości managerów potrzeba nowej, specjalistycznej wiedzy oraz wiary w potencjał i kreatywność swoich współpracowników.

 

Analizując zachowanie firm na rynku, można dojść do wniosku, że spora część z nich po prostu wykazuje się jeszcze w dużym stopniu niedojrzałością. Kierują się modą, przejawiają skłonność do stadnego myślenia, koncentrują się na detalach, często brakuje im dystansu do samych siebie, nie grzeszą autorefleksją. Wiele z nich nie potrafi spojrzeć na siebie z innej niż własnej perspektywy. Myślą przez pryzmat posiadanych maszyn, hali produkcyjnej tego, co robi, bądź nie robi konkurencja. Skupiają się na umiejętnościach handlowych w sytuacji, gdy są firmą produkcyjną. Takie nastawienie rodzi wiele problemów. I to nie tylko dla nich samych, ale również dla pracowników, kooperantów, firm zewnętrznych, środowiska społecznego i naturalnego. Zachowanie takie nie wynika wprost z długości funkcjonowania na rynku, ale od zarządzających i ich bogactwa doświadczeń zawodowych. To oni mają realny wpływ na politykę firmy, strategię biznesową oraz sposób jej realizacji. Największą słabością polskich firm jest 50-letnia przerwa w rozwoju kultury biznesowej i dobrych praktyk. W efekcie mamy sporą rzeszę menedżerów samouków, którzy nabierali pierwszych manier przy okazji prowadzenia własnych firm. Dużym plusem, choć w mniejszym stopniu, było pojawienie się zachodnich korporacji w Polsce. Większy wpływ mają za to otwarte granice i możliwość bezpośredniego obserwowania jak działają te korporacje na rynkach macierzystych.

Skutki niedojrzałego myślenia dla samej firmy najszybciej są widoczne po zestawieniu potencjału produkcyjnego/sprzedażowego, wielkości portfolio z udziałem w rynku.  Weźmy za przykład dwie firmy z jednej branży. Na początek podobieństwa – obie powstały w połowie lat 90-tych, na początku tego wieku zatrudniały każda z nich ponad 1000 osób, miały rozbudowaną sieć dystrybucji obsługiwaną przez prawie 100 przedstawicieli handlowych, obie dokonywały akwizycji. A teraz różnice – pierwsza z nich na początku wieku posiadała 5 marek będących liderami w swojej kategorii. Wprowadzając nowe marki czy dokonując  zakupu marek nie będących liderami, w krótkim czasie wprowadzała je do grona liderów rynkowych. Druga firma, pomimo przejęć, wprowadzenia wielu marek, ma tylko jedną niekwestionowaną perłę w swoim portfolio .. Dodatkowo dwie, może trzy marki pretendujące do bycia liderem. Cała reszta marek, po mimo swojego potencjału, leżą na półkach pokryte kurzem. Pierwsza z nich jest dziś niekwestionowanym liderem , a druga jest ledwo zauważalna w skali kraju. Skąd takie różnice? Otóż spowodowane są podejściem zarządzających. Pierwsza z nich założona została przez doświadczonych biznesowo wspólników, a druga wyrosła z rodzinnego interesu zajmującego się handlem obwoźnym. Dwie różne filozofie działania, dwa różne podejścia do prowadzenia biznesu. Upór, silna motywacja, umiejętność myślenia taktycznego, umiejętność realizacji szybkich zmian, to cechy bardzo ważne przy zakładaniu i rozwoju firmy. Jeżeli później takie cechy osobowe nie zostaną wsparte biznesowym obyciem, to efektem jest brak marketingowego planowania strategicznego, myślenia w dłuższej perspektywie, myślenia stale ewoluującymi potrzebami klientów. Dla takiej firmy głównymi determinantami kształtującymi politykę sprzedaży są zdolności produkcyjne, efektywne wykorzystanie posiadanych zasobów, zadowolenie księgowych i kontrolingu. Jeżeli chodzi o możliwość wpływu na kształt i ostateczną formę produktu, to marketing jest marginalizowany, a sprzedaż sprowadzona do roli wykonawczej odgórnie założonych planów.Strategiczną rolę marketingu przejmuje zarząd przy wsparciu inżynierów, technologów, zakupów i produkcji. Kwestie związane z analizą potrzeb klienta, jego oczekiwań, badania jego prawdziwych motywacji – o ile w ogóle brane pod uwagę, zazwyczaj są marginalizowane i umniejszane. Takie zarządzanie rodzi dalsze konsekwencje w postaci dużej ilości indeksów na magazynie, zwiększenia kosztów produkcji, za szerokiej oferty z jaką muszą poradzić sobie przedstawiciel handlowi. W takiej firmie nadal pokutuje myślenie w kategoriach minimalizacji nakładów i maksymalizacji zysków. Konsekwencje? Bardziej wartościowi pracownicy są podkupywani przez inne firmy, bądź sami odchodzą. Motywacją tu bywa nie tylko kwestia finansowa, ale również organizacja pracy, ład korporacyjny, a co za tym idzie przejrzyste zarządzanie, planowe działanie. Nie bez znaczenia jest istnienie polityki zarządzania zasobami ludzkimi, a co za tym idzie indywidualne ścieżki kariery, systemy motywacyjne, szkolenia. Dotyczy to zarówno pracowników produkcyjnych jak i kadry zarządzającej. Takie firmy nie są zainteresowane budowanie trwalszych relacji z pracownikami, a za system motywacji służą opresyjne regulaminy i obostrzenia. Odejście doświadczonych pracowników często powoduje zatory na produkcji, utratę kontaktów handlowych, perturbacje w poszczególnych działach. Całość odbija się na ogólnym funkcjonowaniu firmy. Na to nakłada się kolejna kwestia – w firmie zostają albo osoby, które nie mogą odejść, bądź nie mogą znaleźć sobie lepszej pracy. Tacy pracownicy są podwójnie demotywowani – raz, że źle im się pracuje, a dwa, że nie mogą odejść. Wówczas mogą zdarzać się sytuacje psucia negocjacji handlowych, wynoszenie towaru, niszczenie mienia, czy sabotowania produkcji. To wszystko prowadzi do utraty kontraktów, zwrotów, kar, zerwanych umów, a w konsekwencji utraty reputacji marki na rynku.

 

Próbując ubrać niedojrzałość w liczby – wg raportu „KondycjaMarketingu.pl w Małych i Średnich Przedsiębiorstwach 2009” aż 1/3 firm nie planuje sprzedaży przy udziale ludzi z marketingu, budżet marketingowy doraźnie planuje aż 32% badanych, w 1/5 przypadków zarządy nie potrafią ocenić efektywności pracy własnych działów marketingu. Wg raportu Pentora „Procesy inwestycyjne i strategie przedsiębiorstw w czasach kryzysu” zleconego przez PARP w 2010 roku, polscy przedsiębiorcy koncentrują się przede wszystkim na wynikach finansowych poprzez zwiększanie obrotów, a dużo rzadziej na optymalizowaniu procesów,  poprawie jakości zarządzania czy szukaniu oszczędności. Badani dużo rzadziej wskazywali na konieczność planowania strategicznego, koncentrującego się na budowie trwałych elementów przewagi rynkowej, a częściej na działaniach taktycznych zwiększających penetrację rynku, czy dywersyfikację oferty. Według tego samego raportu, większość MSP nie posiada i nie wykazuje potrzeb do zdobywania wiedzy o rynku, a w swych działaniach kieruje się intuicją. Podobne podejście prezentują w stosunku do możliwości korzystania z zewnętrznego wsparcia. Niska wiedza i niskie potrzeby wiedzy powodują postrzeganie zewnętrznego finansowania działalności jako przejaw kryzysu, a korzystanie z usług doradczych jako efekt słabości.

 

Takie podejście przekłada się również na współpracę z firmami zewnętrznymi. Bez względu na charakter współpracy – jeżeli taka firma coś kupuje, to traktuje partnera przedmiotowo i instrumentalnie. I nie ma tu znaczenia czy kupuje maszyny, technologie, wiedzę, czy też doradztwo marketingowe czy finansowe. Takich firm na ogół nie traktuje się jako ekspertów, doradców wyspecjalizowanych w danej dziedzinie, ale bardziej jako sprzedawców, starających się wepchnąć ze swoim najdroższym towarem i sprzedać wyłącznie z korzyścią dla siebie. Dlaczego tak się dzieje? Mam wrażenie, że dla takich firmy korzystanie z zewnętrznych usług doradczych może świadczyć o ich braku doświadczenia, słabości, czy wręcz braku kompetencji. Jeżeli decydują się na współpracę, to jedynie w wymiarze egzekucyjnym. Rzadko zgadza się na współpracę kompleksową, pozwalającą na rozpoznanie warunków i możliwości zastosowania optymalnych rozwiązań. Powoduje to, że firma kupuje gotowe rozwiązania bez wiedzy jak je zastosować. W efekcie mamy kolejny kamyk na drodze rozwoju firmy. Co gorsze, takie zachowanie psuje rynek usług konsultingowych i doradczych. Ze względów na kryzys, zawsze znajdą się takie firmy, które będą schlebiały gustom klientów i będą oferowały to, czego oczekują, a nie to czego potrzebują.

Widać zmiany w myśleniu o sobie i otoczeniu. Dzięki otwartym rynkom, polscy menedżerowie mają możliwość podpatrywania jak działają firmy zachodnie,  zarządzane w sposób dojrzały, gdzie kultura biznesowa kształtuje się bez żadnych przerw od ponad 200 lat. Trzeba tu jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie każda zachodnia firma może być wzorem, że szeroko pojmowana kultura korporacyjna nie zawsze bywa gwarantem właściwego podejścia. Na szczęście rynek i konsumenci w coraz większym stopniu weryfikują takie podejście i tym samym wymuszają korzystne dla wszystkich zmiany. Coraz częściej zarządzający postrzegają korzystanie z usług zewnętrznych jak możliwość rozwoju, a nie przejaw słabości. Co prawda nadal spora liczba MSP uważa usługi doradcze za zbędne, ale odsetek ten maleje. W wielu firmach optyka postrzegania własnej pozycji na rynku przenosi się z potencjału własnego na oczekiwania klienta. Na znaczeniu zyskują działy marketingu i zdobywają coraz większy wpływ na zarządzanie. Łaskawszym okiem patrzy się również na usługi zewnętrzne, co widać chociażby po liczbie pojawiających się nowych firm doradztwa strategicznego czy biznesowego. Coraz więcej firm zaczyna podchodzić do kwestii zarządzania w sposób bardziej przemyślany. Dla wielu z nich planowanie strategiczne jest procedurą standardową, pozwalającą efektywnie zarządzać własnym rozwojem. Dla części jest to innowacja, której wdrożenie pociąga za sobą konieczność wprowadzenia szeregu zmian w strukturze i sposobie zarządzania. Widać to dobrze chociażby na przykładzie tworzenia rocznych planów marketingowych, co dla wielu z nich jest nowością przysparzającą trudności organizacyjne.

 

Są również takie, które podchodzą do zarządzania strategicznego w sposób pragmatyczny. Firmy już na tyle dorosłe i samoświadome, że mogą zaufać zewnętrznemu partnerowi i powierzyć mu w zarządzanie ważne obszary, jak marketing, kontroling finansowy, czy zasoby ludzkie. Wraz z upływem czasu,  firmy jako organizacje dorastają, stając się bardziej świadome nie tylko własnej siły, ale również własnych słabości. Dzięki temu zaczynają dostrzegać niewykorzystywany dotychczas potencjał. Zauważają, że mają duży wpływ na życie wielu ludzi, kształt środowiska, kondycję najbliższego otoczenia.  Zaczynają myśleć o sobie, jako dorosłym, odpowiedzialnym za siebie i innych podmiocie. Słuchają otoczenia, zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego, uwzględniając jego potrzeby w swojej strategii. Analizując własny rozwój uwzględniają nie tylko kwestie bezpośrednio wpływające na wzrost sprzedaży, ale również na czynniki pośrednio wypływające na jakość i efektywność działań operacyjnych. Stąd też firmy coraz częściej tworzą własną politykę odpowiedzialności społecznej, rozwijają działy zarządzania zasobami ludzkimi, poszukują innowacji. Są zainteresowane budowaniem trwałych relacji rozumiejąc, że im są one lepsze, tym większe są zyski. Dostrzegają rolę reputacji, zaczynając świadomie nią zarządzać zarówno w sferze pracowniczej, jak i relacjach biznesowych czy konsumenckich.

 

Spora część polskich firm ma dziś nie więcej niż 15 lat. Tych, które właśnie wchodzą w dorosłość jest zdecydowanie mniej. Co gorsze, w Polsce nie ma praktycznie dojrzałych, trzydziesto-, czterdziestoletnich firm. Organizacji na tyle młodych,  że jeszcze głodnych kolejnych sukcesów, a jednocześnie posiadających już wystarczające doświadczenie i obycie, aby nie zachowywać się jak biznesowe nastolatki.

 

Mówi się, że dzieci pozostawione same sobie, szybciej dojrzewają i stają się samodzielne. Odnosząc to do kondycji polskich firm, trudno temu zaprzeczyć. Jest grupa firm, które świetnie poradziły sobie z trudnościami wieku dorastania i stały się prężnie działającymi organizacjami. One już jakiś czas temu zrozumiały, że nie warto czekać na dekoniunkturę  i trzeba już przyspieszać i inwestować w rozwój. Widać to dobitnie po raporcie opracowanym przez Ernst &Young „Innowacyjność sektora MSP w Polsce”, w który wyraźnie pokazuje korelację między wiekem firmy, a skłonnością w inwestowanie w badania i rozwój. Wg raportu firmy starsze są skuteczniejsze w tworzeniu i rozwijaniu nowych produktów i usług. Również one mogą pochwalić się wypracowywaniem wyższych zysków ze sprzedaży takich produktów.

 

Jest niestety też grupa firm, które dojrzewają wolniej i nie potrafią wejść w dorosłość. Kurczowo trzymają się standardów zarządzania, które świetnie sprawdzały się na wczesnym etapie rozwoju, ale zaczynają zawodzić, gdy biznes się rozrasta i wymaga nowych metod i reguł. Takie firmy muszą koniecznie dojrzewać szybciej, przenosić nacisk z działań taktycznych na planowanie strategiczne. Te które zostają w tyle, są bezlitośnie traktowane przez rynek, który srodze każe nieodpowiedzialne ruchy. Mijający kryzys niejedną firmę zweryfikował ostatecznie.

 

źródło: Biznes rozwydrzonych nastolatków #8211; polskie firmy mają średnio dwadzieścia kilka lat

Aktualności RSS Komentarze RSS Log in

GotLink.pl