Pan Piotr z Lublina uwierzył w reklamy internetowego serwisu randkowego edarling.pl i zarejestrował się na nim. Zamiast wymarzonej drugiej połowy, spotkała go masa kłopotów. Nie może zrezygnować z usług firmy i teraz się boi, że przez swoją naiwność straci duże pieniądze. wiadomosci.wp.pl