Piosenka Rihanny i Eminema wyciekła do sieci. Posłuchaj
Gielda Comments Off
“Love the Way You Lie” ma być singlem promującym najnowszą płytę rapera.
“Love the Way You Lie” ma być singlem promującym najnowszą płytę rapera.
Centrum Johannesburga. Nikogo nie dziwi, że sklepy i restauracje przystrojone są ozdobami spod znaku mundialu. Podobnie jak banki i inne publiczne instytucje w RPA. Ale gdy widzimy katolicki kościół, a nad jego wejściem wywieszone flagi uczestników mistrzostw świata, nie mamy już wątpliwości, że Afryka zachorowała. Na futbol – pisze “Polska The Times”. wiadomosci.wp.pl
Organizatorzy Euro 2012 będą z uwagą śledzili, jak z organizacją mistrzostw świata w piłce nożnej radzi sobie Republika Południowej Afryki. Ekspert firmy doradczej Deloitte Jacek Bochenek uważa, że takie obserwacje mogą być bardzo cenne, bo organizatorzy rozpoczynającego się dziś mundialu i Euro 2012 muszą się zmagać z podobnymi problemami. W obydwu przypadkach największym wyzwaniem jest budowa infrastruktury nie tylko sportowej, ale też drogowej. wiadomosci.wp.pl
Przypakowanym, opryskliwym i brutalnym ochroniarzom dziękujemy – mówią organizatorzy Euro 2012. Na stadionach znaleźć się mają uśmiechnięci i pomocni stewardzi – pisze “Życie Warszawy”. wiadomosci.wp.pl
Naukowcy z Gwatemali prowadzący badania na jaguarach używają perfum Calvina Kleina, aby przywabić te zwierzęta do siebie. wiadomosci.wp.pl
Deptanie trawników w parkach czy innych miejscach przeznaczonych do rekreacji nie będzie już karane – przewiduje przyjęta przez sejm nowelizacja Kodeksu wykroczeń. Kara za niszczenie roślinności pozostaje bez zmian. wiadomosci.wp.pl
Zwolniona za defraudację 1,30 euro kasjerka z Berlina może wrócić do pracy. Niemiecki Federalny Sąd Pracy w Erfurcie uchylił wypowiedzenie jej umowy, kończąc spór, który poruszył całe Niemcy. wiadomosci.wp.pl
Kanadyjska policja znalazła mężczyznę poszukiwanego w związku z kupnem dużej ilości nawozów sztucznych. Obawiano się użycia ich do konstrukcji bomby. Poszukiwany zgłosił się na policję po opublikowaniu portretów pamięciowych. wiadomosci.wp.pl
Groźba kar za nieobecność na posiedzeniach izby niższej rosyjskiego parlamentu sprawiła, że deputowani zaczęli masowo pojawiać się w Dumie. Jeden z nich, który przyszedł po raz pierwszy, rozbawił kolegów, nie mogąc znaleźć wyjścia z sali – pisze dziennik “RBK daily”. wiadomosci.wp.pl
Irak wprowadził obowiązujący “do odwołania” całkowity zakaz importu warzyw. Celem tego posunięcia jest wsparcie irackich rolników – powiedział wiceminister rolnictwa Subhi al-Dżumaily. wiadomosci.wp.pl
W okno Muzeum Nobla w Sztokholmie znany polski artysta Grzegorz Klaman wmontował warsztat Lecha Wałęsy ze Stoczni Gdańskiej. Niecodzienna instalacja, mająca upamiętnić 30. rocznicę powstania Solidarności, zostanie otwarta dla publiczności w przyszłym tygodniu. wiadomosci.wp.pl
Skradziony ponad 150 lat temu list francuskiego filozofa Kartezjusza, wrócił w tym tygodniu do Francji. List odnaleziono za pomocą… wyszukiwarki Google – informuje serwis Discovery News.
Zarobki prowadzących programy we włoskiej telewizji publicznej już wkrótce pojawią się prawdopodobnie w napisach końcowych. Poprawka w tej sprawie została przyjęta w środę głosami rządzącej koalicji i opozycji przez parlamentarną komisję nadzoru nad RAI.
Podczas gdy lekarze prowadzą kampanię przeciwko szerzącemu się w USA zjawisku nadwagi, 42-letnia Amerykanka stara się zdobyć tytuł najcięższej kobiety na świecie, albo przynajmniej najcięższej matki na świecie.
20-letni Rumun przeżył lot z Wiednia do Londynu, schowany w komorze podwozia – poinformowała londyńska policja.
Władze Tybetańskiego Regionu Autonomicznego otwierają dla zagranicznych turystów kanion Jarlung-cangpo, jak w swoim górnym biegu w Tybecie nazywa się Brahmaputra. To najdłuższy i najgłębszy rzeczny kanion na świecie.
Irańskie media poinformowały dziś o otwarciu w kraju pierwszego oddziału banku jedynie dla kobiet. Irański dziennik ekonomiczny “Doniay-e Eghtesda” podał, że w oddziale banku Melli w Maszadzie pracują tylko kobiety.
Rolnik z prowincji Hubei w środkowych Chinach wypowiedział wojnę deweloperom, którzy chcą przejąć jego ziemię. Z taczki i kilku rur zbudował wyrzutnię i ostrzeliwuje z niej ludzi próbujących przeprowadzić eksmisję – informują miejscowe media.
Z najstarszego i największego szwajcarskiego cyrku Knie w poniedziałek uciekł słoń. Na oczach zdziwionych mieszkańców Zurychu przez parę godzin zwierzę przechadzało się głównymi ulicami miasta – poinformowała w poniedziałek szwajcarska policja.
Dwa tysiące sposród 33 000 policjantów pełniących służbę w stolicy Meksyku poddało się kuracji odchudzającej, którą zafundowało im dowództwo zaniepokojone dość powszechnym zjawiskom otyłości wśród stróżów porządku.
Rosyjski bank centralny wyda monetę wykonaną z 5 kg złota najwyższej próby, aby uczcić swe 150-lecie – poinformowano na specjalistycznej stronie http://news.numizmatik.ru/.
W sklepie nocnym facet przede mną mówi do sprzedawczyni podając wymiętoloną dychę:
- Najtańsze papierosy i pół litra denaturatu.
Koleś zaprasza mnie na soczek. ja jednak odmawiam. w końcu on "Ej lala, nie bądz dla siebie taka surowa! Daj sobie szanse. szanse ze mną"
Pewnego razu siedzę w swoim pokoju i czytam książkę a w pokoju obok mój tata gra w Call of Duty w pewnym momencie zaczął mnie wołać. Gdy wszedłem do pokoju poznałem że jest w przed ostatniej misji, zapytałem o co chodzi a on mnie zapytał:
- Czy można colta na inną broń zmienić?
XD
Święconka w kościele. Mały chłopczyk odkrywa serwetkę koszyka i zaczyna ciągnąć tatę za rękaw, głośno szepcząc:
- Tato…tato, gdzie jest ta owca??
Ojciec pochyla się i odpowiada (prawie się śmiejąc):
- To nie owca. To baranek…
Rzecz dzieje się na tak zwanej domówce u znajomego. Godzina raczej z tych porannych, niż nocnych (coś koło 2:00 – 3:00), także wszyscy w stanie delikatnej fazy rozprawiają o byle czym. Jeden znajomy śpi na kanapie – zaniemógł biedny, ale nic to – nie zwracamy uwagi rozmawiamy dalej. Nagle ten otwiera oczy i zaczyna śpiewać: "Smutno mi, bo się naj*ałem, mama będzie krzyczeć, mamo nie chciałem!". Po czym zamyka oczy i jak gdyby nigdy nic śpi dalej. Rano nic nie pamiętał, za to my mieliśmy ubaw przez tydzień. Dodam, że jest w takim wieku, że mama raczej nie miała by pretensji o powrót do domu pod wpływem.
Na angielskim (liceum) mieliśmy speaking, czyli opis obrazków i swojej przyszłej pracy. Wpierw pytanie: "Czy są ochotnicy?" pozostało bez odpowiedzi, choć kilka dziewczyn się przygotowało. To koleżanka mówi:
- Proszę pani, ale one chciały (pokazując na dziewczyny). One się naprawdę tego uczyły, teraz mieliśmy dwie godziny puste, bo nie miałyśmy wfu, i one zamiast się bawić uczyły się tego angielskiego. Po prostu się boją, że pani je zje.
Nauczycielka jest spoko, lubi z nami żartować, więc nie obraziła się, gdy inna koleżanka zawołała:
- Dzisiaj pełnia!
Imprezka jakie co tydzień urządzamy. Alkohol, fajeczki, muza się sączy, laski przy innych stolikach udają, że solo dzisiaj wieczór… A ja mamusi obiecałem, że od tego tygodnia już nie sponiewieram się i nie wezmę piwska do gęby. Niestety – dzień w pracy parszywy, ale "utarg" był ponadprzeciętny więc trzeba było to oblać. "Ale tylko jedno, pół godzinki literackiej konwersacji i zostawiam kolegów, bo mamusia najważniejsza. Daje przecież schronienie staremu zagorzałemu kawalerowi
".
Wpadam do lokalu, a tam kobietki równiutko wymieszane z kompanami, którzy podniesionymi rękami radowali się, że wszedłem w najodpowiedniejszym momencie.
Obietnice złożone mamusi, prysły wraz z delikatnym szumkiem i błogością stanu po pierwszym szybkim browarku.
To była jedna z przedniejszych imprez jakie w ostatnim okresie mi się trafiły i to nie była tylko moja opinia. Wychodząc i żegnając się z "przyjaciółmi" już móżdżyłem co zrobić i ewentualnie jak ugłaskać rodzicielkę. Niedaleko miałem więc i pomysłów niewiele się napatoczyło. Jeden z nich wydawał się najprostszy – skupić się, skruszyć i próbować nikogo nie zbudzić. Pomysł miał nikłe szanse powodzenia, gdyż mamusia czujny sen nabyła przez lata rodzicielstwa, więc w zanadrzu wymyśliłem jeszcze oblewanie przyjętych zaręczyn dobrego przyjaciela. To miał być plan B, ale dopiero po nakryciu mnie na gorącym uczynku.
Wchodzę więc cichutko przez domofon, potem delikatnie otwieram zamki na III p. (nie pamiętam jak wchodziłem trzy razy na drugie piętro i dlaczego w jednym bucie, a drugi w ręku). Wszedłem po cichu jak tylko potrafiłem do domciu, nie zapalając światła rozebrałem się w pokoju, wszystko w kosteczkę, spodnie w kancik, a że jesień już późna była to klamotów było kilka.
Ułożyłem się wygodnie, przykryłem i w błogostanie delektowałem się pozornym zwycięstwem nad kreowaniem swojego nowego, abstynenckiego wizerunku w postaci nawracającego się młodzieńca. Tylko zamknąłem oczy i odleciałem (a tak przynajmniej mi się wydawało) zbudził mnie wibrujący krzyk nad moją głową:
- Ty pijaczyno kończony! Alkohol wyżera ci mózg i skończysz w rysztoku! – itd…
Wiele jeszcze zdążyłem usłyszeć na swój temat, a raczej na stan w jaki się wprowadziłem minionej nocy. Siłą woli otwieram w tym zgiełku jedno oko i próbuję rozejrzeć się po rzeczywistości – szary poranek już był w pełni więc musiało minąć kilka godzin w czasie, jak mi się wydawało, króciutkiego snu. Ogarniam pokój i widzę wszystko jak na dłoni; ciapki razem stoją przy łóżku, spodnie przewieszone, żeby dało się dziś również je założyć, pozostałe rzeczy w jak największym porządku… Więc czego się czepia z samego rana!!??
- Czapkę byś chociaż zdjął!!
Ostatnie Komentarze