Tekst nr 5722
Gielda Comments OffOglądam raz wrestling na Extreme i kiedy pewien zawodnik nieźle dostaje to słyszę komentarz Andrzeja Suprona (z amerykańskim akcentem): "ach, on wygląda jak puszysty chłopiec uciekający niezdarnie z ogrodu sąsiada!"
Oglądam raz wrestling na Extreme i kiedy pewien zawodnik nieźle dostaje to słyszę komentarz Andrzeja Suprona (z amerykańskim akcentem): "ach, on wygląda jak puszysty chłopiec uciekający niezdarnie z ogrodu sąsiada!"
Szkolny hol, podchodzi do mnie dziewczyna, ładna:
<ona> Hej, gdzie znajde sale od matmy?
<ja> A skąd ja mam wiedzieć? Chcesz informacji, idziesz do wyroczni, chcesz faceta… Idziesz do mnie ; )
[Jesteśmy miesiąc]
Ogłoszenie pewnej Polki na jednym z polskich serwisów randkowych dla brytyjskiej Polonii:
Szukam kolesia co się lubi czasem fajnie ubrać na karaoke do Orła Białego albo urządzić je u siebie na chacie. Dobrze żeby używał słowa "ciapaty" przynajmniej raz dziennie a w przestrzeni publicznej posługiwał się angielskim na poziomie podstawówki z czasów późny Gomułka wczesny Gierek. Ważne żeby miał pracę za grosze poniżej kwalifikacji i zero zainteresowania zmianą stanu rzeczy. Niech narzeka zarówno na życie w Polsce jak i tutaj wygłaszając tyrady przy piwie Okocim Mocne na temat horrendalnych cen czynszów "układów – Polek puszczających się z czarnymi" oszukańczych promocji w Tesco "kłamców lustracyjnych" i innych wrogów narodu… Najlepiej żeby mieszkał w polskiej komunie gdzie poza listonoszem obca stopa nigdy nie stanęła. Obowiązkowo koneser internetowych stron porno cierpiący na chroniczne problemy ze wzwodem na skutek nadużywania napojów wyskokowych. Do tego niech czule trzyma mnie za rękę na tle zachodu słońca Polsatu i woła per "rybeczko" bądź "cipuś ty moja".
Mój styl to "super seksi post-solaris blondi", zaś ulubione angielskie słowa to Oxford Street cosmo Nandos sale. Chcę mieć ślub kościelny przed trzydziestką a także córeczkę o imieniu Claudia i rasowego psa najlepiej shit-su… Dwa razy w tygodniu chodzę na gym do tego nie jem mięsa poza wyżej wymienionym kurczakiem z Nandos i okazjonalnym Big Makiem na kaca. Interesuję się sztuką przedłużania życia tipsów oraz zamieszczaniem komentarzy na pudelku. Moim największym życiowym osiągnięciem jest jak dotąd wygranie rocznego zapasu tamponów za zajęcie 2 miejsca w wyborach na miss powiatu. Których to nie wygrałam tylko dlatego że padało i mi loki przyklapły. Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i to czy mi się spodobasz ma znaczenie dlatego maile z fotkami widziane najmilej. Ale najważniejsze żebyś miał takie same poglądy jak ja…
Dokładnie 95′, wakacje, (J)a i (K)umpel poszlismy na koncert na zakończenie lata. Ludzi mnóstwo, w szczegolności przed budka z piwem. Jak to na koncercie zachciało nam się pić, no to stoimi w kolejce bite 15min, w końcu nasza kolej, i (S)przedawczynia sie pyta:
S: co podać?
J: sześć okocimiów w puszce
S: dowód?
Ja na kumpla, kumpel na mnie, mlodzi to zdziwieni (8 klasa podstawówki), od lat sie piło, a nikt w tych czasach nie pytał się o takie rzeczy, w szczególności na koncertach. Ale, że kumpel miał odpowiedź zawsze na wszystko to mówi:
K: trąba!
S: jaka trąba???
K: jaki dowód???
Skończyło sie na salwie śmiechu od sprzedawczynia począwszy do ludzi stojących koło nas, no i browary też sprzedała.
Pewnego razu wychodziliśmy z baru a kumpel do mnie.
- Patrz jak sie podrywa/
Siedziała tam nawet niezła laska i cos jadła.
On przechodzi obok niej i mówi-Smacznego z uśmiechem na twarzy.
A ona odpowiada – Ch…j Ci do tego .
Wypijmy za to,
aby nas pochowano w dębowej trumnie, ze stuletniego drzewa, posadzonego jutro!
Rzecz dzieje się na lekcji języka polskiego. Przerabiamy akurat lekturę pt. "Jądro ciemności"
Kolega trzymał ową książkę na kolanach pod ławką czytając znajdujące się streszczenie. Pani Profesor zobaczyła że zajmuje się czymś pod ławką rzuca do niego tekstem
-Co ty tam pieścisz pod ławką?
On trochę speszony wyciąga książkę i pokazuje okładkę a pani na to
-Aaa!! Jadro ciemności….
Dopiero po chwili zorientowała się z czego się śmieje cała klasa.
Pewnego razu brat (16lat) mojego kolegi przyjechał rowerem przed sklep, okolica dość podejżana a jemu akurat się zepsuł taki kabel do przypinania roweru. No więc myśli, myśli w końcu wyjmuje kartkę i pisze: "Nie kradnij mi roweru, jestem mistrzem boxu". Wchodzi więc zadowolony wcześniej kladąc kartkę na rowerze. Potem wraca roweru nie ma a na ziemi leży kartka: "Nie goń mnie jestem mistrzem kolarstwa".
<sweetbaby> Jak mam poderwać chłopaka?
<rambo> Podejdź do niego z zalotnym uśmiechem, ściągnij mu spodnie, złap go za interes i powiedz: "Albo będziesz ze mną chodzić, albo zmiażdżę ci jaja”.
Tomasz Barański biorący udział w You Can Dance już ma z sobą sukcesy na scenie. W 2005 roku występował obok…
Eska to też okazja do wywiadów i zadania gwiazdom pytań co myślą na przykład o innych gwiazdach jakie się pojawiły…
Ulubioną marka samochodu Anny Mucha jest mercedes. Od kiedy pamiętamy, zawsze jeździła tylko takimi. Zobacz jaki mercedesy miała aktorka.
Tomasz Kammel traci już poczucie humoru, przynajmniej na tyle by innych bawiły jego dowcipy….
Miała wyjechać tylko do mamy, by pobyć u niej z synem. Zostawiła jednak Latka a ta miłość to już historia.
“Mają w du…, co tam w Europie znaczy czyjś rozpoznawalny czy nierozpoznawalny głos.”
Ale ciągle zachowuje się jak rozpieszczone dziecko.
Wie, że nie będzie łatwo, dlatego ucieknie się do niekonwencjonalnych metod.
Niech moja historia będzie dla innych przestrogą….uwazajcie co kupujecie…potem okaze sie ze wszystko bedzie waszą winą..jesli uznacie ze to spam to trudno
Począwszy od numeru majowego Linux+ będzie dostępny całkowicie za darmo do pobrania w pełnej wersji.
Podczas ostatniego spotkania Rady Dyrektorów Internetowej Korporacji ds. Nazw i Numerów podjęto ostateczną decyzję co do wprowadzenia do strefy root czterech domen, których nazwy będą…
Ostatnie Komentarze